sobota, sierpień 19, 2017

Autor: Maria Cabalska
Artykuł pochodzi z opracowania: Prace Archeologiczne, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagielońskiego, Zeszyt 12, Kraków 1970

 

Teren powiatu limanowskiego należy do obszarów niezwykle słabo przebadanych. Mimo stosunkowo wczesnego, jeszcze w 1874 r., zapoczątkowania badań wykopaliskowych, systematyczne prace nie były następnie kontynuowane.

Stwarza to duże trudności, wynikające z ograniczonej liczby stanowisk, najczęściej poznanych powierzchownie lub pochodzących z przypadkowych znalezisk. Jednakże podjęto ten temat przede wszystkim w celu możliwie pełnego zestawienia dotychczas uzyskanych źródeł. Cześć materiałowa jest oparta na danych zebranych w Muzeum Archeologicznym w Krakowie. Zostały one uzupełnione i zweryfikowane w ciągu badań powierzchniowych przeprowadzonych w ramach akcji Limanowa 68, ze współudziałem członków Koła Naukowego Studentów Archeologii UJ.

 

Przedstawienie problematyki badawczej tego prawie całkowicie nie rozpoznanego terenu może stać się podstawą do podjęcia badań wykopaliskowych i umożliwi rozwiązanie konkretnych, z góry wytyczonych zagadnień. Przyszłe prace zmienią na pewno obecne, tymczasowe ustalenia, przyczyniając sie do pogłębienia naszej wiedzy o osadnictwie Sądeczyzny, której cześć stanowi teren powiatu limanowskiego.

Badania wykopaliskowe na terenie omawianego powiatu rozpoczął Szczęsny Morawski. Ten historyk, pisarz i artysta, osiadły od 1857 r. w Starym Sączu, rozpoczął planową inwentaryzację zabytków historycznych Sądeczyzny. Rejestrował wiadomości o wydobytych skarbach i tylko dzięki temu wiadomo, że przed 1863 odkryto w Łukowicy skarb, który – jak relacjonował Sz. Morawski - ,,zmarniał, bo któż wówczas marzył o wartości jakiejkolwiek naukowej“. Na terenie Świdnika zabezpieczył w 1868 r. przypadkowe znalezisko, dokonane w czasie orki. W jego pracach zachowały się dokładne opisy przedmiotów, które przechowywał w swoich zbiorach.

Po śmierci Sz. Morawskiego uratowane przez niego zabytki przeszły na własność Fr. Piekosińskiego, aby z kolei w drodze kupna przejść do zbiorów Katedry Archeologii Polski UJ. W latach 1872 lub 74 Sz. Morawski przeprowadził pierwsze badania wykopaliskowe w Świdniku, na miejscu znalezienia skarbu. Pracom tym patronowała Komisja Archeologiczna AU. Wyniki tych badań były raczej skromne. Nie znaleziono spodziewanych wyrobów brązowych i szklanych. Sz. Morawski opisał i narysował planiki mogił ciałopalnych, naniósłszy je na plan swych wykopów.

Nieliczne skorupy, wydobyte w trakcie badań, znajdują się w zbiorach Muzeum Archeologicznego. Luźne znaleziska z terenu powiatu gromadził również M. Dydyński zbierając toporki i siekierki.

Z okresu przed pierwszą wojną pochodzą najważniejsze odkrycia monet, przechowywanych początkowo również w rękach prywatnych. Zabytkami z terenu powiatu limanowskiego, a specjalnie ze Świdnika, interesował się W. Demetrykiewicz, który zamierzał opracować pradzieje Sądeczyzny, a wstępną relację przedstawił w referacie Prehistoria w przewodniku Dunajcem z niziny Nadwiślańskiej. Dopiero J. Żurowski zajął się tym tematem i opracował znalezisko ze Świdnika. Nie przedsięwziął on jednak żadnych prac wykopaliskowych na tym terenie, ograniczając się do zwiedzenia miejsca wydobycia skarbu.

Przed 1900 r. dokonano kilku znalezisk monet w Jodłowniku, Mordarce, Męcinie, Tymbarku i Laskowej. Różne były następnie koleje tych znalezisk. Niektóre trafiły po latach do zbiorów archeologicznych Muzeum w Krakowie, inne przepadły, jak monety z Jodłownika, a pięć denarów znalezionych w Laskowej ozdobiło złoty kielich, wykonany w 1900 r. w Nowym Sączu na zlecenie proboszcza limanowskiego ks. W. Żebrowskiego.

W okresie międzywojennym znaleziono jakieś monety w Jastrzębiu, znalazca zdeponował je w Muzeum w Nowym Sączu. Obecnie ślad po nich zaginął.

Wzmożenie badań archeologicznych, jakie obserwujemy po drugiej wojnie światowej, w małym tylko stopniu objęło omawiany teren. A. Żaki  w ramach Karpackiej Ekspedycji Wykopaliskowej organizował kilka wyjazdów zwiadowczych, którymi objęto niektóre stanowiska, jak: Męcina, Walowa Góra, Limanowa i Skrzydlna.

 

Wśród miejscowego społeczeństwa znalazło sie natomiast kilku miłośników przeszłości powiatu limanowskiego, którzy zbierali wiadomości o znaleziskach i nawet przeprowadzali poszukiwania terenowe. Należy do nich A. Wojs  - historyk, interesujący się dziejami Limanowej, Walenty Gawron z Sowlin amator-etnograf i zapalony zbieracz wiadomości, dotyczących pradziejów powiatu, nauczyciel z Pisarzowej - Antoni Górszczyk, historyk i etnograf z upodobania oraz organista ze Skrzydlnej Józef Konieczny, zmarły w 1963 r., autor maszynopisu kroniki parafii skrzydlneńskiej. Uratował on wiele zabytków pochodzących z tej miejscowości.

Zmiany w przebiegu granicy powiatu spowodowały, że w jego obrębie znalazło się niezwykle ważne stanowisko, znane dotąd jako Poznachowice Górne pow. Myślenice. Grodzisko wraz z pasmem Ciecienia leży na granicy powiatu, a linię podziału przeprowadzono tak, że obiekty archeologiczne włączono w granicę wsi Szczyrzyc, pow. Limanowa i pod tą nazwą zostaną w niniejszym opracowaniu omówione.

Teren powiatu stanowił część historycznej Sądeczyzny, objętej granicami kasztelanii sądeckiej. Nie jest to jednak obszar jednolity, gdyż przecina go przez środek wododział zlewiska Dunajca i Raby. Wschodnia część powiatu, należąca do zlewiska Dunajca, łączy się ściśle zarówno poprzez doliny dopływów Dunajca, jak i systemem drożnym z Kotliną Sądecką, tworząc w łączności z nią oddzielną jednostkę geograficzną i etnograficzną. Osią tego obszaru jest Łososina, a i mniejsze potoki, jak Smolnik i Słonka, też wiążą go z doliną Dunajca. Zachodnia cześć łączy się poprzez dorzecze Raby i Tarnawy z dawnymi terenami rozleglej kasztelanii krakowskiej. Skupiska wzniesień Beskidu Zachodniego są poprzecinane głębokimi dolinami potoków, otoczonymi niewysokimi wzniesieniami pogórza wysokiego. Doliny łagodnie przechodzą w góry, co jest charakterystyczną cechą całego obszaru Sądeczyzny. Pozwala to na wyróżnienie czterech typów krajobrazu, a mianowicie: dna dolin, pogórza niskiego, pogórza wysokiego i gór.

Dna dolin zalega mada górska, zróżnicowana pod względem miąższości profilu glebowego. W dolinach małych potoków i rzek zalega ona płatami różnej grubości, zwiększając urodzajność tych obszarów. Pogórze niskie i wysokie pokrywają gleby brunatne, silnie zróżnicowane i miejscami nawet bardzo urodzajne szczególnie tam, gdzie mieszają sie z cienkimi płatami mady górskiej. Gleby brunatne, powstałe W wyniku wietrzenia fliszu karpackiego, są ogólnie gorsze i mniej urodzajne od mady.

Istotnym bogactwem tej ziemi są źródła mineralne, wśród których na pierwsze miejsce wysuwają się solanki. Wobec niskiego poziomu wód gruntowych i przy płytkim zaleganiu ławic skał solonośnych istniała duża łatwość wypłukiwania solanki.

W oparciu o zebrane dane toponomastyczne, sporządzono mapę rozmieszczenia nazw pochodnych od soli. Zarejestrowano nazwy typu Soliska, Sulmiska, Słona, Słonka, Słotwina, Sulin, Słocina, Słoniska oraz nie posiadające nazwy czynne obecnie źródła słonej wody.

 

MATERIAŁY

  1. Góra Jana miasto. Na szczycie wzniesienia, przypuszczalnie na miejscu, gdzie obecnie stoi kościół parafialny, miał się znajdować pierwotny klasztor benedyktynów włoskich, założony przez wojewodę Marka przed fundacją cystersów w Szczyrzycu. W okresie międzywojennym w trakcie robót przy przebudowie kościoła parafialnego, natrafiono na ułamki naczyń i zwęglone drewno. Zabytki zaginęły.
    A. Wojs, Ziemia szczyrzycka we wczesnym średniowieczu, maszynopis.
  2. Janowice. Na terenie przysiołka Dobroniów w okresie międzywojennym znalazł dzierżawca klasztornego folwarku O. Bydłowski 2 siekierki krzemienne. Zabytki zaginęły. Rękopis Kroniki parafialnej napisanej przez Józefa Koniecznego.
  3.  Jastrzębie. Na granicy z wsią Czarny Potok, pow. Nowy Sącz, na zalesionej górze zwanej Gródek leży grodzisko elipsowate o wymiarach około 35 m szer. i 15 m dług., otoczone wałem słabo widocznym od południa i zachodu. Podobno w latach 1890 - 1903 przy wybieraniu kamieni i gliny znaleziono tam naczynia liturgiczne. Według relacji W. Gawrona, w okresie międzywojennym, Jan Hyclak z Jastrzębia znalazł monetę rzymską, którą miał złożyć w Muzeum w Nowym Sączu. Zabytek zaginął. A. Wojs, Początki Limanowej, mapa.
  4. Jodłownik. Toporek granitowy sześcioboczny z przewierconym otworem. Boki facetowane, ostrze zniszczone. Muzeum Archeologiczne Kraków nr inw. 9203. (tabl. III, 4). Według zapisek archiwalnych miało tam być dużo krzemiennych wyrobów oraz grot oszczepu. Archiwum Muzeum Archeologicznego Kraków.
    J. Machnik, Ze studiów nad kulturą ceramiki sznurowej w Karpatach Polskich, „Acta Archaeologica Carpathica“, t. 2, 1960, S. 79.
    Według relacji Konstantego Romera, spisanej przez J. Łaszczyńską z Romerów, znaleziono w 1893 r. pojedyncze monety srebrne z czasów cesarstwa rzymskiego, które oddano do jakiejś biblioteki w Krakowie. Nie natrafiono na ich ślad. A. Wojs, Początki Limanowej, mapa, s. 91.
  5. Kanina. Na granicy wsi z Siekierczyną wzniesienie porosłe lasem nosi nazwę „Jonina“. Na szczycie rumowisko kamienne mogłoby pochodzić ze zniszczonej budowli. Okoliczna ludność nazywa to miejsce zamczyskiem, łącząc je z Wierzbiętami herbu Jonina. Zabytków brak. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i Litwy, t. 4, 1880, s. 70
  6. Kasina Mała. Nazwy miejscowe poświadczają dla tej wsi istnienie Gródka na wysokiej, obecnie zalesionej górze. Leżący obok przysiółek nazywa się Zagródcze. Legendy podają o zapadnięciu się kościoła położonego na górze o nazwie "Zapadziska".

    Kasina Wielka. U podnóża góry Lubogoszcz występuje nazwa miejscowa Zamczysko. Miejsce to położone jest wysoko i porosłe lasem. Na polach ornych zanotowano nazwę „Mogiły” mimo braku jakichkolwiek wzgórków w terenie obecnie zajętych pod uprawę. Tylko jeden informator podawał, że przez wieś biegła kiedyś „Stara Droga”, rozumiejąc przez to dawny ważny szlak handlowy. Wiadomość ta, aczkolwiek nie potwierdzona przez innych informatorów, wiąże się z przekazem źródłowym, znanym z dokumentu Kazimierza Wielkiego z 1365 r. o „publica strata“, idącej do Szczyrzyca. A.Wojs, Początki Limanowej, mapa, s.100. Kodeks Dyplomatyczny Małopolski, t.1, nr 278
  7. Kostrze. Na wyniosłej górze, wznoszącej się 730 m n p. m. nieco poniżej zalesionego szczytu, na polu Apolonii Śliwa nr 43 zanotowano nazwę ,,ogrodzisko“. Badania powierzchniowe nie ujawniły skorup.
  8. Laskowa. Przed 1900 r. w czasie budowy drogi powiatowej z Limanowej do Bochni znaleziono nieznaną ilość monet rzymskich, z których pięć zatrzymał Wł. Łazarski, ówczesny proboszcz z Limanowej. W 1901 r. złotnik z Nowego Sącza W. Batko ozdobił nimi kielich, wprawiając 5 denarów rzymskich (dwa z wizerunkiem kobiecym, 3 z męskim) w stopkę, a 29 monet polskich w czaszę kielicha i jego nóżkę. Monety polskie (Jagiellonów i Wazów) pochodzą prawdopodobnie z Lasosic i miały być znalezione w naczyniu glinianym również w czasie budowy drogi. Wśród nich 25 jest srebrnych, a 4 złote. A. Wojs, Początki Limanowej, mapa.
  9. Limanowa. Miecz typu węgierskiego z głowicą miseczkowatą (tabl. III, 10), znaleziony przed pierwszą wojną, prawdopodobnie przy budowie toru kolejowego, znajduje się w Wiedniu, w Muzeum Historii Naturalnej nr inw. 33101. J. Kostrzewski, Skarby i luźne znaleziska metalowe od neolitu do wczesnego okresu żelaza z górnego i środkowego dorzecza Wisły i górnego dorzecza Wisły. „Przegląd Archeologiczny”, t.15, 1964, s 45, tam zestawienie literatury.
    Na polu Antoniego Biernata, dawniej Stara Wieś, obecnie Limanowa ul. Jabłoniecka 22, zwanym „pod Jabłoniec“, leżącym nad potokiem Jabłoniec na dość wysokim wzniesieniu, zanotowano nazwę „Zamczysko“. Od strony północnej widoczne są ślady jakby wałów. Poszukiwania powierzchniowe nie ujawniły skorup.
  10. Łukowica (okolica). Sz. Morawski podał wiadomość, ze w połowie XIX w. wyorano skarb, który zaginął. Wśród ludności miejscowej przechowała sie tradycja, że zawierał on monety rzymskie, co potwierdza relacja W. Gawrona. J. Kostrzewski, Skarby i luźne znalezisko metalowe, s. 46, tam zestawienie literatury.
  11. Męcina. Monety rzymskie: denar Trajana z lat 103-11, i dwie brązowe monety Hadriana z lat: 112-117.
    J. Wielowiejski, Przemiany gospodarczo-społeczne u ludności Polski południowej w okresie późnolateńskim i rzymskim. „Materiały Starożytne”, t. 6, 1960, s. 342, nr 778; A. Kunisz, Problem pieniądza rzymskiego w Karpatach polskich, „ Acta Archaeologica Carpathica“, t. 8, 1966, s. 115 ryc. 1.
    Na polach położonych na pograniczu wsi Pisarzowej i Męciny na rolach: Tobiaszowej, granicznej i na parceli Michała Króla znajdywano w różnych odstępach czasu naczynia gliniane, zawierające ziemię przemieszaną z przepalonymi kośćmi. A. Górszczyk twierdzi, że było ich co najmniej trzy; wszystkie zostały zniszczone przez znalazców.
    Parcela należąca do Katarzyny Piwowar położona na wysokim południowym brzegu potoku Smolnika nosi nazwę „Zamczysko“. Badania powierzchniowe nie ujawniły żadnych skorup. Położenie obiektu w pobliżu przypuszczalnego cmentarzyska ciałopalnego wskazywałoby, że może to być pozostałość po osadzie obronnej kultury łużyckiej. Podjęcie badań wykopaliskowych pozwoliłoby na ustalenie dokładnej chronologii. Plan sytuacyjny został opublikowany przez A. Żakiego A. Żaki, Karpacka Ekspedycja Archeologiczna w latach 1951-1955. „Sprawozdania Archeologiczne, t. 5, 1959, s. 199.
  12. Mordarska. Srebrna moneta Nerona (54-68). J. Wielowiejski, Przemiany gospodarczo-społeczne u ludności południowej Polski... s. 345 nr 829; A. Kunisz, ProbIem pieniądza rzymskiego, s. 115 ryc. 1.
    Na polach położonych „na działach” należących obecnie do Tadeusza Dutki leży obiekt zwany „Zamczysko”. Ma ono kształt zbliżony do koła o śr. ok. 30 m. dokoła wewnętrznego majdanu widoczny jest pierścień wału, którego wysokość dochodzi miejscami do 2m. Kilka lat temu amatorskie badania wykopaliskowe przeprowadził tam A.Wojs (historyk z Limanowej). W trakcie poszukiwań wydobyto skorupy z okresu późnego średniowiecza oraz polepę. Zabytki zaginęły.
    A. Wojs, Początki Limanowej, mapa.
  13. Pisarzowa. Siekierka krzemienna, częściowo gładzona, niewykończona, niecałkowicie czworościenna w obu przekrojach (tabl. I, 7) dł. 10.3 cm szer. 3,8 cm. grub. 1,4 cm, pochodzi z badań A. Żakiego z 1952 r. Muzeum Archeologiczne, Kraków, nr inw. 8329.
    J. Machnik, Ze studiów nad kulturą ceramiki sznurowej w Karpatach Polskich, „Acta Archaeologica Carpathica“, t. 2, 1960, s. 79.
    A. Wojs, Początki Limanowej, mapa.
  14. Pogorzany. Pięcioboczny toporek granitowy z tworem. Obuch spłaszczony, ostrze zniszczone. Krawędzie boczne wygładzone, dł. 9,4 cm, szer. 5 cm, wys.  3,8 cm- Muzeum Archeologiczne, Kraków, nr inw. 8329.
    J. Machnik, Ze studiów nad kulturą ceramiki sznurowej w Karpatach Polskich, „Acta Archaeologica Carpathica“, t. 2, 1960, s. 79.
    A. Wojs, Początki Limanowej, mapa.

    W lesie kolo kapliczki i siedziby pustelnika wznosi się skała z żółto-czerwonego piaskowca ciężkowickiego zwana „Diabli Kamień“. W 1952 r. A. Żaki przeprowadził u podnóża skał niewielką odkrywkę, przeszukawszy równocześnie bezleśne orne partie doliny Stradomki. W wyniku badań stwierdzono istnienie dwu warstw kulturowych o jednakowej miąższości. W warstwie dolnej II wystąpiły węgielki drzewne, ułamki ceramiki o charakterze łużycko-pomorskim oraz połupane kości zwierzęce. Warstwa górna I zawierała drobne skorupy z okresu wczesnego średniowiecza. Muzeum Archeologiczne Kraków, nr inw. 9619. A. Żaki, Zespół osadniczy Poznachowice Górne, pow. Myślenice w świetle badań wstępnych „Sprawozdania Archeologiczne“, t. 4, 1957, S.-115, 122-123.

    Według relacji Jana Koniecznego, Franciszek Wąsowicz znalazł na swoim polu siekierkę krzemienną niedługo po zakończeniu I wojny. Nie wiadomo co się z tym przedmiotem stało. Rękopis Kroniki Parafialnej Józefa Koniecznego, organisty ze Skrzydlnej, przechowywany u Michaliny Pieronek, Skrzydlna 85.
  15. Przenosza. Wedle relacji Jana Koniecznego znaleziono siekierkę krzemienną. Przedmiot zaginął.
  16. Przyszowa. Na wyniosłej górze zwanej Łyska lub Łyżka jest miejsce zwane „Zamczysko“, położone na spłaszczonym wierzchołku góry, otoczone obniżeniem, jakby fosą. Ślady wału, dochodzące od wschodu do 2 m, biegną za fosą, co wskazywałoby, że obiekt mógł być pierwotnie podwójnie obwałowany. Badań nie prowadzono, a poszukiwania powierzchniowe nie ujawniły skorup. Pauli Żegota podaje w oparciu w miejscowe podanie, że na górze były ukryte skarby św. Kingi przed Tatarami. Pauli Żegota, Starożytności galicyjskie, Lwów 1840

    W obrębie zabudowań dworskich resztki dworu murowanego Wierzbiętów z 1600 r
    Słownik Geograficzny, t. 9, s. 236

    W części wsi zwanej Berdychów pole położone na zachodnim stoku doliny Słonki nosi nazwę „na wałach". Śladów założenia obronnego nie stwierdzono i nie natrafiono na skorupy
  17. Siekierczyna, porównaj Kanina. Na granicy obu wsi góra Jonina z domniemanym gródkiem Wierzbiętów
    Słownik Geograficzny, t.3, s. 805
  18. Skrzydlna. Brązowa moneta, semis Augusta z r 10 – 14,  bity w Lugdunum
    Rejestr nowych stanowisk, „ Acta Archaeologica Carpathica“, t. 1, 1958, s. 132; J. Wielowiejski, Przemiany gospodarczo-społeczne u ludności południowej Polski... s. 373 nr 1231. Zachowała się tradycja o istnieniu murowanej wieży według zapiski klasztornej do 1473 r.
    A.Wojs, Początki Limanowej, mapa.
  19. Słupia. Na zalesionym wzniesieniu, którego stoki stromo opadają do doliny potoku wpadającego do rzeki Tarnawy, znajduje się nie badane grodzisko. Niewielki, prawie okrągły majdan, otoczony jest podwójnym wałem bardzo dobrze zachowanym. Poszukiwania powierzchniowe prowadził na tym obiekcie G.Leńczyk. Odkryte ułamki naczyń złożono w Muzeum Archeologicznym nr inw. 5160, 5852. Są to skorupy późnośredniowieczne toczone na kole oraz duża bryła surowca brązowego, pochodzącego ze stopionego naczynia.
    A. Jodłowski, Uwagi nad osadnictwem wczesnośredniowiecznym w dorzeczu Raby. „Acta Archaeologica Carpathica", t. 10, 1968, s. 75, 95.

    Według relacji M. Dydyńskiego z roku 1898 znaleziono w Słupi miecz żelazny zgięty, jak twierdził, w sposób właściwy epoce La Tene. Przedmiot ten zaginął.

    W. Demetrykiewicz, Wykopaliska w Jadownikach Mokrych i w Gorzowie oraz inne ślady epoki La Tene w Galicji Zachodniej. „Materiały Antropologiczno-Archeologiczne i Etnograficzne", t. 3, 1893, s. 107; J. Kostrzewski, Die Ostgermanische Kultur der Spatlatenenezeit, Lipsk 1919, s. 352: J. Wielowiejski, Przemiany gospodarczo-społeczne u ludności południowej Polski... s. 373

    6. siekierek krzemiennych pochodzących ze zbioru M. Dydyńskiego. Są to: duża, czworościenna w obu przekrojach, siekierka ze ścienionym obuchem, dł. 20 cm, szer. 5,5 cm, grub. 2,6 cm, szer. obucha 3,3 cm, ostrza 6,8 cm (tabl. I, 2), mała płaska, czworościenna w obu przekrojach, siekierka ze ścienionym obuchem, dł. 10,3 cm, szer. 4 cm,  grub. 1,2 cm, szer. obucha 2,8 cm ostrza 5 cm (tabl. I, 3), mała, czworościenna w obu przekrojach, siekierka z silnie ścienionym obuchem, dł. 8,3 cm. szer. 3 cm, grub. 1,3 cm, szer. obucha 1.2 cm, ostrza 3,7 cm (tabl. 1-5) fragment ułamanej, czworościennej siekierki, dł. 6,2 cm, szer. 5 cm, grub. 2 cm, szer. 5 cm, grub. 2 cm, szer. Ostrza 5,3 cm (tabl. I, 1), gruba soczewkowata w obu przekrojach, siekierka z grubym obuchem, dł. 8,5 cm, szer. 5.7 cm, grub. 3,3 cm, szer. obucha 2,3 cm, ostrza 5,7 cm (tabl. I, 8), mała, płaskawa, soczewkowata w obu przekrojach, siekierka ze ścienionym obuchem, dł. 6,7 cm, szer. 4,6 cm, grub. 2,2 cm, szer. obucha 2,4 cm, ostrza 5,4 cm (tabl. I, 6), wszystkie wykonane z surowca jurajskjego. Muzeum Archeologiczne, Kraków, nr inw. 952.
    J. Machnik, Ze studiów nad kulturą ceramiki sznurowej w Karpatach polskich, s. 29
  20. Stróża. Siekierka krzemienna znaleziona w 1958 r. na polu Stanisława Kozy. Nie znane miejsce przechowania.
    Na wzniesieniu zwanym Borek, ślady założenia obronnego, w postaci słabo widocznego zarysu wału. Pola u podnóża noszą charakterystyczną nazwę „Podwale“. Plateau wzniesienia ma około 70 arów. Ślady wałów najlepiej widoczne od południa. Na polu Franciszka Dudzika znaleziono w latach 50 b. s. grosz czeski Wacława III, bardzo dobrze zachowany. Moneta znajduje się w posiadaniu znalazcy.
  21. Strzeszyce. Na górze położonej między potokiem Żmiąca a Łososina, wznoszącej się stromo nad szeroką w tym miejscu doliną rzeki, znajduje się ,,Zamczysko" położone na polu Jana Oleksego. Wierzchowina wzniesiona lekko pochylona ku dolinie Łososiny jest wyraźnie wyodrębniona z otoczenia, a od wschodu widoczne jest obniżenie jakby po fosie. Ślad wału zachowany jest przy krawędzi zachodniej, porośniętej lasem, stromo opadającej ku potokowi Żmiąca. Obiekt rozpościera się na obszarze ok. 1/2 ha. Jego usytuowanie wskazywałoby na istnienie grodu wczesnośredniowiecznego będącego najprawdopodobniej ośrodkiem gospodarczym majętności książęcych, położonych nad Łososiną i w przyległej części doliny Dunajca. Badania powierzchniowe nie ujawniły skorup
    M. Cabalska, Pradzieje powiatu nowosądeckiego, „Rocznik Sądecki“ t. 11-12: 1970 s. 12—78.
  22. Szczyrzyc. Siekierka krzemienna czworościenna w obu przekrojach o lekko ścienionvm obuchu dł. 11,3 cm, szer. 4 7 cm, grub. 2,4 cm, szerokość nieco asymetrycznego ostrza 5,3 cm (tabl. I, 4). Muzeum Archeologiczne, Kraków, nr inw. 7721. W obrębie gminy Szczyrzyc znajduje się obecnie część pasma Ciecienia wraz z górą Grodzisko. W źródłach historycznych obiekt ten znany jest jako castrum de Cyrich. W literaturze archeologicznej figuruje pod nazwą Poznachowice Górne, zupełnie niesłusznej tak ze względu na tradycję związków ze Szczyrzycem, jak i danych źródłowych. Na górze Grodzisko wznoszącej się 622 m n. p. m., a przeszło 300 m ponad poziom płynącej u stóp rzeki Stradomki, znajdują się dwa obiekty archeologiczne oznaczone jako Grodzisko I i Grodzisko II zwane Klasztorzysko.

    Grodzisko I: na samym szczycie wniesiono wieloczłonowy obiekt złożony z grodu właściwego i przylegającego doń obronnego podgrodzia. Gród właściwy był pierwotnie otoczony podwójnym wałem. Wał wewnętrzny pierwszy, który obiegał obszar grodu właściwego o wymiarach 30 na 40 m (około 930m2), nie zachował się. Majdan grodu właściwego wznosi się o 5m ponad otaczającą go ze wszystkich stron fosą. Jest ona szeroka przeciętnie ok.. 30m, a tylko od strony wschodniej wyraźnie zwęża się. Tam właśnie znajdują się trzy lejowate doły, z których najgłębszy jest nazywany jest studnią. Za fosą wznosi się zachowany wał zwany umownie górnym. Konstrukcja ta, mierząca u podstawy ok. 10m, zamyka przestrzeń w przybliżeniu prostokątną o wymiarach około 100 na 88m. w nienaruszonym stanie zachowała się część wschodnia wału, zbudowana z luźnych brył kamiennych umocnionych trzema rzędami podłużnie ułożonych słupów. Spłonął on całkowicie i tworzy obecnie rumowisko przepalonych kamieni i gliny. Od strony zachodniej przylega doń podgrodzie obwarowane wałem „dolnym”. Zamyka on przestrzeń w przybliżeniu wieloboczną szeroką od ok. 55m do 45m. styki obu wałów znajdują się od południa i północy. W wale tym, zbudowanym z kamiennych płyt piaskowcowych, spojonych białą zaprawą murarską, znajduje się bramka o świetle 124 cm zachowana do wysokości 1,8m. Poniżej południowo-wschodniego narożnika wału górnego, wzdłuż grzbietu łączącego szczyt z przełęczą, zachowały się następujące dodatkowe elementy obronne: krótki wał tzw. klamrowy (dł. 43m); w odległości 12m poprzeczny wał drugi i 50 m niżej trzeci, za którym leży niegłęboki rów. Przy obecnym skąpym stanie przebadania obiektu trudno ustalić czy wymienione dodatkowe elementy powstały współcześnie z założeniem wieloczłonowego grodu, czy też są pozostałościami wcześniejszej zabudowy związanej ze starszą fazą. Materiał wykopaliskowy w postaci ułamków naczyń i niecharakterystycznych wyrobów żelaznych pozwala na wyróżnienie dwóch faz osadnictwa na omawianym stanowisku. Faza starsza poświadczona jest skorupami kultury łużyckiej oraz nielicznymi ułamkami naczyń o ogólnie lateńskim charakterze. Z fazą tą wiążą się w sposób trudny do ustalenia ułamki naczyń toczonych na kole, wykonane z gliny z domieszką grafitu, które zostały znalezione na majdanie w trakcie wykopalisk G. Leńczyka oraz w czasie badań powierzchniowych, między innymi J. Kostrzewskiego. Faza młodsza wiąże sie z grodem wczesnośredniowiecznym, datowanym ogólnie na wieki X-XIII. Ma on wieloczłonowy układ przestrzenny i co najmniej w XII i XIII w. należał do kasztelanii krakowskiej, jakby o tym świadczyła notatka o ciężarach ludności w zakresie obowiązków naprawy o konserwacji.

    Grodzisko II, zwane również Klasztorzysko, leży około 100 m niżej w odległości 1 km na wschód, na cyplu o łagodnych zboczach. Posiada ono kształt w przybliżeniu elipsowaty o  splaszczonym wschodnim wierzchołku. Wnętrze grodziska o wymiarach 94 na 52 m zamyka fosa obiegająca go prawie dookoła. Jest ona najlepiej zachowana od wschodu i południa, szeroka od 6 - 8 m. Wał prawie niedostrzegalny, zaledwie widoczny w partii północnej i południowej. Kontrolne badania G. Leńczyka ujawniły skromne resztki po przepalonych i rozmytych konstrukcjach. Warstwy kulturowej brak. Wykopy A. Zakiego usytuowane w środku majdanu ukazały niezwykle cienką warstwę kulturową 5 - 15 cm miąższości. W jednym tylko wykopie znaleziono drobne ułamki ceramiki ręcznie lepionej o charakterze łużycko-pomorskim.

    A. Żaki. Zespół osadniczy Poznachowice Górne, pow. Myślenice w świetle badań wstępnych s 107-131; G.Leńczyk Sprawozdanie z badań w r . 1955 na terenie grodziska w Poznachowicach Górnych „Sprawozdania Archeologiczne”, t. 4, 1957, s. 132-141; G.Leńczyk Na temat pobytu Celtów w Polsce południowej, „Światowid” t. 24, 1962, S. 261 - 280; A. Jodłowski, Uwagi nad osadnictwem wczesnośredniowiecznym w dorzeczu Raby. „Acta Archaeologica Carpathica", t. 10, 1968, s. 69, przyp. 95 i s. 75 przyp. 135; tam zestawienie literatury. Ze wzmianek w źródłach pisanych znane są następujące miejscowości w obrębie gromady Szczyrzyc, położone wzdłuż tak zwanej „Wielkiej Drogi”, zachowanej do dziś w nazewnictwie miejscowym: Porębczyn, obecnie nazwa miejscowa części wsi Góry Jana miasto; Godnsza i Gruszów, obecnie nazwy miejscowe w gminie Janowice; Pogorzany; Smykań nazwa miejscowa w Pogorzanach; Abramowice nazwa miejscowa w obrębie Szczyrzyca.
    A. Wojs, Początki Limanowej, mapa; A. Jodłowski, Uwagi nad osadnictwem wczesnośredniowiecznym w dorzeczu Raby, (tam mylnie podano Poręczyn zamiast Porębczyn, Gruszowiec zamiast Gruszów, Pogórzany zamiast Pogorzany, nie podając do wiadomości, że w większości nie są to samodzielne gminy, lecz zachowane nazwy przysiółków).
  23. Szyk. Nazwa miejscowa Zamczysko związana jest ze stroma górą wznosząca się nad doliną potoku Owsianka prawie w centralnej części wsi nad plebanią, której stanow własność. Na małym stożkowatym szczycie zbudowano kapliczk. Badania nie ujawniły obecności skorup. Badania nie ujawniły obecności skorup. Słownik Geograficzny,  ta 12, s. 103.
  24. Świdnik. W 1868 r. na polu zwanym „Pod kępą” wyorał robotnik rolny kilkanaście przedmiotów brązowych oraz około paciorków szklanych. Z tego znaleziska pochodzą przedmioty zabezpieczone przez Sz.Morawskiego, a przechowywane z biorach Katedry Archeologii Polski UJ, złożone jako depozyt w Muzeum Archeologicznym w Krakowie: nagolennik lity półtorazwojowy z końcami guziczkowato zgrubiałymi, nr inw. 14078 (tabl. II, 2), cztery bransolety ze zwężającymi się końcami zwinięte prawie dwukrotnie, jdna ma ułamane końce i jest zdobiona grupami pionowych kresek, nr inw. 14077, 14076, 14074 (tabl.II, 2-4), szpila z płaską tarczą ślimacznikową, nr inw. 14070 (tabl. II,7); tarczka spiralnie skręcona i ułamki drutu zrekonstruowane przez Sz.Morawskiego jako zapinka harfowata, nr inw. 14071 (tabl.III, 3); dwie nausznice gwoździowane, nr inw. 14073 (tabl.III,5); naszyjnik z drutu czworograniastego, nr inw. 14068 (tabl. H, 5); cienki drut z nanizanymi skrętami, prawdopodobnie fragment naszyjnika, nr inw. 14072; trzy duże i trzy małe paciorki płaskokuliste barwy ciemnoniebieskiej; siedem paciorków płaskokulistych, dużych zdobionych białym zygzakiem na ciemnoniebieskim tle, paciorek ciemnozielony, duży, zdobiony białym zygzakiem i fioletowo-amarantowy o wydłużonym kształcie, przekłuty wzdłuż nr inw. 14066, 14067. 14064 (tabl. II, 1, 6). W 1874 r. Sz. Morawski przeprowadził badania wykopaliskowe na miejscu znalezienia skarbu. Napotkał wtedy prawdopodobnie na ślady cmentarzyska ciałopalnego w postaci skorup przepalonej polepy i kamieni. Skorupy znajdują się w Muzeum Archeologicznym, nr inw. 3569, 6221. Z tych badań pochodzą: kilkanaście ułamków z dużego, prawdopodobnie jajowatego naczynia ze śladami wtórnego przepalenia, glina z domieszką gruboziarnistego piasku, grubość 1,5 cm, na jednej skorupie ślad ornamentu paznokciowego, ułamki garnka jajowatego o powierzchni chropowatej, fragmenty średniodużego naczynia dwustożkowa tego z wgięciem przy nasadzie szyi, powierzchnia czarna gładka od wewnątrz pomarańczowa, dno i dolna część naczynia dwustożkowatego o silnie wychylonych ściankach, średnica dna 18 cm (tabl. Ill. 7),  fragment baniastego, zwężającego się ku górze naczynia toczonego na kole (tabl. III. S). Ciągi palców widoczne od wewnątrz i zewnątrz, powierzchnia czarna, gładka, błyszcząca, niezachowane dno było bardzo grube, jakby dolepione, masa ceramiczna gładka bez domieszki. Wydaje się, że naczynie to nie pochodzi ze Świdnika, a z Dąbrówki, pow. Nowy Sącz.  Morawski prowadził tam również badania w trakcie robót, związanych z budową toru kolejowego.

    W Dąbrówce odkryto stanowisko z okresu późnorzymskiego. Skorupy z obu stanowisk przesłał SZ. Morawski do Krakowa i widocznie wtedy uległy pomieszaniu. Wydaje się mało prawdopodobne, aby w Świdniku było stanowisko z okresu późnorzymskiego. Na razie, przed podjęciem na tym stanowisku badań archeologicznych, nie można tej kwestii definitywnie rozstrzygnąć.

    W Muzeum Archeologicznym w Krakowie znajduje się 7 przedmiotów brązowych pochodzących z depozytu E. Pusłowskiego, nr inw. 3381. Mają one również pochodzić ze Świdnika. Ta grupa brązów zawiera: dwa nagolenniki lite, spiralne, z końcami zwężającymi sie, naramiennik ze zwężającymi się końcami zachodzącymi na siebie: dwa naszyjniki spiralnie karbowane, z rozklepanymi końcami zwiniętymi w uszko, naszyjnik z uszkodzonymi końcami, pierwotnie zwiniętymi w uszka, zapinka okularowa z drutu czworograniastego skręconego w środku w ósemkę. Przedmiot ten został przełamany i połowa stanowi własność Katedry Archeologii Polski UJ, nr inw. 14069 (tabl. II, 8), jeden paciorek niebieski z białym zygzakiem przechowywany przed wojną w dawnym Muzeum Lubomirskich we Lwowie, nr inw. 854
    J. Żurowski, Skarby halsztackiego okresu z doliny Dunajca, Kraków 1927, s. 4 – 21:  J. Kostrzewski, Skarby i luźne znaleziska metalowe od eneolitu do wczesnego okresu żelaza z górnego i środkowego dorzecza Warty, s. 73, tabl. XXVIII (tam zestawienie literatury).

    W trakcie poszukiwań terenowych, podjętych w ramach akcji Limanowa 68, przeprowadzono badania poszukiwawcze w parku dworskim. Jest to teren położony na wysokim tarasie między rzeka Słomką a potokiem Łukawickim. Jest on porośnięty trawnikiem i dlatego nie znaleziono skorup. Wydaje się jednak wysoce prawdopodobne, że na tym miejscu mieściła się osada obronna kultury łużyckiej, współczesna cmentarzysku na polu „Pod kępą“. Należałoby na tym miejscu przeprowadzić badania wykopaliskowe.
  25. Tymbark. Monety rzymskie. I J.Wielowiejski, Przemiany gospodarczo-społeczne u ludności południowej Polski, s. 383, nr 1420;  A.Kunisz, Problem pieniądza rzymskiego w Karpatach Polskich, s. 115-116
  26. Walowa Góra. Na lewym brzegu doliny Łososiny, powyżej Łososiny Górnej, wznosi się wyskoa góra stromo opadająca we wszystkich kierunkach. Szczyt, w postaci niewielkiego plateau, odkryty i wyraźnie wyodrębniony, obecnie wzięty pod uprawę, zajmuje przestrzeń ok. 2/3 ha. Od północy wyraźne siodło, jakby po suchej fosie, w którym zbiera się woda deszczowa. Brak śladów wałów mimo, że ludowa nazwa brzmi Wałowa Góra. W trakcie poszukiwań powierzchniowych nie natrafiono na skorupy. Wydaje sie możliwe, że było tu grodzisko wczesnośredniowieczne. A. Żaki, Karpacka Ekspedycja Archeologiczna w latach 1962-1964. „Acta Archaeologica Carpathica“, t. 7, 1965, s. 177.
  27. Wilkowisko. Siekierka krzemienna o przekroju prostokątnym. Nie wiadomo, gdzie się obecnie znajduje (informacja A. Wojsa). Na górze Groniec, porośniętej lasem, szczytowa partia nosi nazwę Grojec, podobno od istniejącego tam kiedyś gródka. Podobieństwo nazw Groniec i Grojec czyni tę tradycję raczej wątpliwą. Źródełko położone na terenie wsi wiąże miejscowa ludność ze św. Wojciechem, który miał tędy przechodzić w drodze do Krakowa.
    A.Wojs, Początki Limanowej, mapa; A. Jodłowski, Uwagi nad osadnictwem wczesnośredniowiecznym w dorzeczu Raby, s. 70, fig. 1, gdzie mylnie podano w spisie do mapy Grójec jako samodzielną gminę, nie nadmieniwszy, że jest to góra we wsi Wilkowisko.
  28. Wola Skrzydlańska. Na pastwiskach i stokach wzgórza zwanego Śnieżnicą wzdłuż toru kolejowego miano znajdować „noże krzemienne i młotki“. Prawdopodobnie z tego samego miejsca pochodzi siekierka krzemienna znaleziona przez Jana Hyziaka. Zabytek zaginął. Dla starego traktu wiodącego z Woli Skrzydlańskiej przez Skrzydlną do Szczyrzyca zachowała sie nazwa „Wielka Droga“. Rękopis kroniki parafialnej napisanej przez Józefa Koniecznego. A. Wojs, Początki Limanowej, mapa s. 95.
    Dokument Kazimierza Wielkiego z 1365 r. podaje, że biegła przez Kasinę Wielką do Szczyrzyca „publica strata". Jest to chyba ten sam szlak potwierdzony w Woli Skrzydlańskiej i Mstowie koło Góry Jana nazwami miejscowymi w postaci „Wielkiej Drogi“.
    Kodeks Dyplomatyczny Małopolski, t. 1, nr 278
  29. Zawadka (porównaj Wilkowisko). Na wysokiej górze zwanej Groniec, miejsce pod szczytem nosi nazwę Grójec.  A.Wojs, Początki Limanowej, mapa; A. Jodłowski, Uwagi nad osadnictwem wczesnośredniowiecznym w dorzeczu Raby, ryc. 1, s. 70 (tam mylnie podano jako samodzielną miejscowość).

UWAGI OGÓLNE

Podany przegląd stanowisk, znanych przeważnie z pojedynczych znalezisk, przedstawia się raczej skromnie. Przed podjęciem planowanych badań archeologicznych niełatwą jest rzeczą przedstawienie bodaj skrótowego przeglądu dziejów osadnictwa na omawianym terenie. Najwcześniejsze ślady pobytu człowieka pochodzą z epoki neolitu. Niestety nie natrafiono dotąd na  jakąkolwiek osadę z tego czasu, luźno znalezionych narzędzi kamiennych i krzemiennych nie można przydzielić poszczególnym kulturom, ponieważ nie stanowią form szczególnie charakterystycznych dla określonych zespołów kulturowych.

Wśród narzędzi przeważają siekierki, znane w ilości 14 sztuk (tabl.1) z ośmiu miejscowości (ryc.1). znakomita większość okazów to siekierki czworościenne w obu przekrojach. Tego rodzaju narzędzia są dość powszechne w neolicie. Wobec istnienia w dolinie Dunajca w Marcinkowicach osady kultury ceramiki sznurowej, najbardziej prawdopodobne wydaje się łączenie okazów z wymieniona kulturą. Znajduje to dodatkowe potwierdzenie w fakcie znalezienia w Słupi, w zbiorze Dydyńskiego, dwóch siekierek soczewkowatych (tabl. I, 6, 8) najbardziej charakterystycznych dla omawianej kultury oraz dwóch toporków wielobocznych, zazwyczaj występujących w zespołach kultury ceramiki sznurowej (tabl. H, 4).

Kultura łużycka, rozwijająca się na terenie Polski od 1300 do 400 r. p. n. e. nie pozostawiła na tym górskim terenie zbyt dużo śladów (ryc. 1). Z wczesną falą osadniczą, która objęła dorzecze Dunajca w lII i IV okresie epoki brązu, wiąże się znalezienie miecza z miseczkowato zakończoną rękojeścią z Limanowej. Fala ta w znaczniejszym stopniu zasiedliła dolinę Dunajca, znalezisko z Limanowej położone w zlewisku Łososiny poświadcza zajęcie i tych terenów przez wymienioną kulturę.

Bardziej wyraziste dowody osadnictwa młodszej fali kultury łużyckiej posiadamy z okresu halsztackicgo i wczesnolateńskiego, to jest z końcowego okresu jej trwania. Badania wykopaliskowe ujawniły w Szczyrzycu jeszcze zbyt słabo poznany kompleks osadniczy, złożony z dwóch grodzisk: Grodzisko I i Grodzisko-klasztorzysko oraz osady otwartej u stóp skały zwanej „Diabli Kamień". Nie jest wykluczone, że stanowisko osadnicze w Męcinie pochodzi z tego czasu, fakt ten jednak będzie można ustalić dopiero po podjęciu badań. Przyszłe wykopaliska dadzą również dokładniejszą odpowiedź na bardzo istotne zagadnienie znalezienia na Grodzisku I skorup o charakterze lateńskim. Fakt ten znajduje pewne analogia w grodzie w Maszkowicach, pow. Nowy Sącz, ale zbyt słaby stan przebadania Grodziska I uniemożliwia na razie zajęcie zdecydowanego stanowiska w tej sprawie. Cmentarzyska omawianej kultury znane są ze Świdnika i Męciny. Przypuszczalnie groby odkryte w tej ostatniej miejscowości zostały zniszczone, toteż datowanie ich jest na razie wątpliwe. Groby w Świdniku odkopane przez Sz. Morawskiego należałoby datować zgodnie z wystąpieniem skarbu na okres halsztacki. Ciekawy ten zespół, uważany powszechnie za skarb, pochodzi z przypadkowego znaleziska na polu „pod kępą“. Zawiera on przedmioty typowe dla kultury łużyckiej okresu halsztackiego, jak naszyjniki, bransolety, naramienniki i duże ilości paciorków (tabl. ll, 3). Te tak cenne przedmioty dowodzą zamożności ówczesnych mieszkańców tych okolic i wskazują na istnienie innych, poza uprawą roślin, podstaw dobrobytu. Z badań G.Leńczyka na Grodzisku I w Szczyrzycu pochodzą niezwykle interesujące kieliszki tzw „solne” (tabl. III 1,2), znalezione w przykopie 8 pod przepalonymi warstwami wału górnego. Ponieważ kieliszki te są uważane dość powszechnie za naczynia związane z eksploatację solanek, należałoby liczyć się z faktem odnośnie do stanowiska Grodzisko I. wobec istnienia całego szeregu nazw miejscowych, związanych z wystąpieniem słonej wody, tak na terenie powiatu limanowskiego, jak i nowosądeckiego, mamy prawo sądzić, że ludność kultury łużyckiej celowo zakładała osady w ich pobliżu i, co za tym idzie, użytkowała wspomniane solanki.

Zagadnieniem bardzo trudnym do rozwiązania jest problem pobytu Celtów w Karpatach Polskich. Słabo jeszcze przebadane stanowisko Grodzisko I w Szczyrzycu wznosi do tego zagadnienia istotne dane w postaci znalezionych tam skorup z naczyń grafitowanych oraz ułamków naczyńka toczonego na kole. Są to jednak wyniki niewspółmierne do przebadanej na Grodzisku I przestrzeni, wskazujące na niezachowanie się warstwy kulturowej na omawianym obiekcie. Uniemożliwia to wysnucie prawidłowych wniosków odnośnie do istnienia tam osady celtyckiej. Drugie znalezisko z tego czasu niało pochodzic ze Słupi, na co wskazywać może notatka M.Dydyńskiego o mieczu „zgiętym w sposób właściwy epoce La Tene”. Niestety okaz zaginął.

Z okresu rzymskiego rejestrowano dotąd jedynie luźnie występujące monety, pochodzące z Męciny, Tymbarku, Mordarki i Skrzydlnej (ryc.2). Przeprowadzone poszukiwania zwiększyły ten zasób o znaleziska z Laskowej, Jodłowniku, Jastrzębia i niepewne z Łukowicy. Jest rzeczą bardzo znamienną, że ich rozmieszczenie wiąże się z występowaniem słonych wycieków. Duże zagęszczenie obserwujemy w okolicach Limanowej, gdzie łatwo natrafić na słone źródło oraz w okolicy potoków Smolnika i Słonki, gdzie poświadczone są zarówno wycieki, jak i poszukiwania czarnych kamieni, które rozpuszczone, dawały słoną wodę. Te górzyste obszary nie posiadały ani dobrej ziemi, ani zbyt dogodnych warunków osadniczych umożliwiających swobodną wymianę z obszarem zakarpackim zwłaszcza, że leżały z dala od utartych szlaków handlowych. Nasuwa się zatem wniosek, że dzięki użytkowaniu solanek, ludność okresu rzymskiego wzbogaciła się na tyle, iż była w stanie uczestniczyć w handlu dalekosiężnym, a poszczególne monety mogły przeciekać na ten teren.

Jedynym stanowiskiem datowanym na okres wczesnośredniowieczny jest grodzisko w Szczyrzycu (ryc. 2). Ten niezwykłe wysoko położony i silnie umocniony obiekt, ujawnił bardzo nikłą warstwę kulturową. Ślady chat stwierdzono jedynie przy wale na odcinku południowym. G. Lenczyk twierdzi, że nie był on ani długo, ani licznie zamieszkały. W obrębie murów nie natrafiono na studnie; wodę noszono więc ze źródeł położonych prawie przy przełęczy. Nie wiadomo również, kiedy i w jakich okolicznościach gród został spalony. Ostatnia wzmianka z 1270 r. podaje, że gród był czynny, natomiast w aktach z 1369 i 1408 r. wymieniony jest jako grodzisko. Ze wzmianki z 1270 r. wynika, że stanowił ważne ogniwo obronne w kasztelanii krakowskiej, a powinności odnośnie do naprawy i utrzymania obiektu świadczyła ludność okoliczna.

Tereny powiatu przynależne do kasztelanii Sądeckiej stanowiły w tym czasie własność książęcą, toteż nie jest wykluczone, że w Strzeszycach, Słupi i Przyszowej znajdowały się grody – ośrodki majętności księcia. System obrony terytorialnej poświadczają takie nazwy jak Stróża i Zawada, umacniające przede wszystkim dolinę Łososiny i Tarnawy.

Na okres późnego średniowiecza przypada nasilenie osadzania się na terenie Limanowszczyzny drobnego rycerstwa. Pozostały po tej akcji nazwy miejscowe w postaci zamczysk, gródków, ogrodzisk i kocich zamków (rys. 2). W większości były to nowe założenia obronne. Jedynie odnośnie do Przyszowej i Słupi można by sądzić, że dawne gródki książęce przeszły na własność bardzo bogatego rycerstwa. Rozluźnienie się oraz upadek władzy książęcej uwarunkowały tę wyraźnie widoczną falę osadniczą, po której pozostały ślady mniej lub bardziej trwałych grodów-rezydencji. Jest rzeczą bardzo charakterystyczna, że zakładano je najchętniej w pobliżu miejsc, gdzie poświadczone do dziś nazwy pochodne od soli (ryc. 2). Niewątpliwie źródła słonej wody były dużym magnesem przyciągającym nowych właścicieli do osadzania się w tym górzystym terenie.

kliknij, aby powiększyć

 Artykuł pochodzi z opracowania: Prace Archeologiczne, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagielońskiego, Zeszyt 12, Kraków 1970